regulacje

to co myśmy spłacali jako pozostałość po PRL-u to pryszcz w stosunku do tego, co będą musiały spłacać nasze dzieci i wnuki a może nawet prawnuki w efekcie beztroskich działań solidaruchów w ostatnim ćwierćwieczu. Może nawet zmuszone będą oddać się w niewolę ! Bever naiwniaków z długiem frankowym nie do spłacenia jest dokładnie 740 tysięcy rodzin co przekładając całościowo na ogół społeczeństwa wychodzi statystycznie że tym dramatem bez rozwiązania jest dotkniętych około dwa miliony polskich obywateli , którzy to terez po niewczasie obudzili sie z ręką w nocniku i chisterycznie skamlają żałośnie na kolanach jak kundle bez godności i honoru zawodząc jak stare baby aby reszta społeczeństwa wziąła ich na garnuszek i sponsorowała ich głupotę , brak wykształcenia oraz inteligencji

Nikt nie zmuszał l nikogo do brania kredytu we frankach. Kupowałem samochód wartości przeciętnego mieszkania tez proponowano mi kredyt we frakach, odmówiłem aczkolwiek wszyscy w nos mi się śmieli, bo frankowicz zaoszczedzał dużo wtedy pieniędzy pop przeliczeniu na franki . Po kilku latach role się odwrócily , regulacja wentylacji  jak kredyt już spłaciłem. Mam spokój

Wiec kto tutaj na dobrą sprawę jest poszkodowany ?

Ja , który uważam ,ze biorę zawsze kredyt jak musze i tylko w walucie w której zarabiam , czy udaje mądrale i udaje ,ze jutro to inny dzień i jakoś to będzie , a na pewno nie gorzej , a jak coś to lament i wrzask ?MY w sumie też jakoś idziemy kursem ,,greckim” – dlaczego ciągle rozrasta się armia urzędników – bo w wielu miejscowościach urzędy i budżetówka to są jedyni zatrudniający, oferujący godziwe warunki zatrudnienia.
Wielu z tych ,,wolnorynkowych” moralistów zadam pytanie: czy gdyby mieszkali w Siemkowie Dolnym albo Mordach, mieli dziecko (przeciętne, nie geniusza) i mieli by możliwość załatwić mu robotę w urzędzie albo alternatywą była by praca u prywaciarza ,,najniższa krajowa + reszta pod stołem + plus tyle pracowania ile pracodawca zażąda + ,,0″ chorowania) albo pobudka o 5 rano by na 7 30 lub 8 00 być w Warszawie* to NIE SKORZYSTALI BY Z TAKIEJ MOŻLIWOŚCI? Wiem, nie skorzystali by! Wiem, ich dziecko by było tak dobrze wykształcone, że zarabiało by tyle by wynająć sobie mieszkanie w stolicy a nie pokój.

Może Grecy to lenie i nieroby ale kto pożycza kasę leniowi i nierobowi? I to wielokrotnie? Ci sami ludzie, którzy pożyczali kasę ludziom w USA czy UK z pozorną zdolnością kredytową przed 2008r.
Kto potwierdził, że ,,Grecy mają zdolność kredytową”? Ci sami co twierdzili, że ,,produkt finansowy” w którym są zgrupowane hipoteki takich ludzi jest ,,zupełnie bezpieczny”.
Ci ludzie zaś niezależnie od wyników ich ,,audytów”, ,,ratingów”, ściągalności udzielonych kredytów ZAWSZE DOSTAWALI PROWIZJĘ. A dziś ,,uczą” Greków, że pożyczone pieniądze nalezy oddać.
Przypomnę, że nawet geniusz Balcerowicz ,,rządził” wyprzedając na bieżąco za psi pieniądz, każdemu ,,chętnemu” to co jego koledzy z PZPR wybudowali za pożyczone 20 mld dolarów. 20 mld. Za jego kadencji powstało kilka kilometrów autostrad…a ile się zadłużyliśmy? Za niego też…Sprywatyzował TP SA sprzedając ją France Telekom. Państwowemu koncernowi. A kasa? Rozeszła się na ,,socjal”?

Grecy to podobny wymiar odpowiedzialności a przy okazji złodziejstwa bo kredyty brane przez państwo z góry były zaplanowane jako procent do indywidualnych kieszeni , inwestycje które nigdy nie powstały, pieniądze zniknęly np. centrum osocza w Polsce kilkadziesiąt milionów dolarów , czy tez słynne wziątki polskich polityków=warto obejrzyć ich wille w Konstancinie
Znasz powiedzenie – „okazja czyni złodzieja” ?
Kto stworzył system pozwalający nieźle żyć tym, którzy sami nic użytecznego nie wytwarzają czyli, jak to w szkole na biologii czyli pasożytowanie nierobom.
Jak udzielasz komuś pożyczkę to sprawdzasz czy jest wypłacalny i na co chce to zużyć.
Jakby takiej możliwości nie było to Grecy sami musieliby się wziąć do roboty.
A tak naprawdę to zwrot kredytów należy się tym, którzy dostarczali Grekom towar a nie tym, którzy użyczyli im pieniędzy

wybrańcy

Jak się jest „kijkowym” od baldachimu podczas procesji to trudno później się sprzeciwiać swemu „pasterzowi”. Niestety jeszcze długo nasi „wybrańcy” będą jedno mówić, drugie robić. Czas wyborów to „okrutnie” obnaża, „Kasa, Misiu, kasa” jest najważniejsza a tu perspektywa utraty poselskich, senatorskich apanaży, wpływów. Zresztą urzędnicy naszego powszechnego kościoła też jedno głoszą, drugie robią. Taki los spotyka każdego złodzieja, a najpierw pławili się w bogactwie gdy takie państwo jak Polska w latach 1990-tych tonęły w biedzie , a jeszcze do tego musiały oddawać długi zagraniczne zaciągnięte przez bolszewie. Nie tylko sfałszowali traktakt przyjęcia do strefy euro to jeszcze zaciągnęli gigantyczne pożyczki na rozwój, które trafiły do prywatnych kieszenie ,a rozwój został na papierze . Strefa euro się rozpada , ale i Europa , kto więc spłaci za te dlugi 270 mld euro , podatnicy europejscy z pewnością. Czyli dalej odbije się to na podatkach.Nie tylko parlamentarzyści trzęsą portkami przed sukienkowymi, którzy z ambon gloszą nie tylko Ewangelię, ile, coraz częściej, nienawiść do normalnie myślących, i potępiają każdego kto odrzuca BEZPRAWNY dyktat kościola i jego urzędasów. Przykładów strachu przed zupełnym zdominowaniem nie tylko naszego życia publicznego i polityki, ale także życia prywatnego każdego z nas, jest mnóstwo. zszedł na manowce, zwłaszcza po śmierci Jana Pawła II. Przywiązał się na stałe do PiS-u i O. Rydzyka razem z jego Radiem Maryja. W tej chwili stoi w wyraźnej opozycji do papieża Franciszka. Przypomina się powiedzenie: kiedy Pan Bóg kogoś chce zgubić, to mu najpierw rozum odbiera.Przecież normalny człowiek nie może patrzeć obojętnie na wybryki wielu plebanów i ich szefów purpuratów. No a za tymi głosami z piekła rodem idą awanturnicy spod znaku sPISku i jego popleczników. To pod ich wpływem są potępiani tacy żarliwi katolicy jak Br. Komorowski, odsądzany od czci i wiary jako rzekomy zdrajca Polski, a H. Gronkieicz-Waltz doczekała się epitetu torby z nadrukiem  Putin w spódnicy. Wstyd wpisywać tego typu rzeczy o męczeńskiej narodzie greckim, Chrystusie Europy ukrzyżowanym przez Makrelę i banksterów frankfurckich. Przecież postawa ludu greckiego, który już się tyle wycierpiał od UE, i który teraz ma poprowadzić kolejną Wiosnę Ludów to nadzieją wszystkich postępowych sił, w tym tych skupionych Jeśli nowemu prezydentowi będzie towarzyszyć gabinet pani Sz., no to Polska natychmiast przyjmie formalnie status państwa wyznaniowego. Dla ateistów i innowierców w takiej Polsce przypominającej średniowiecze miejsca nie będzie.A ja się cieszę, ze ciemnogród próbuje wziąć za twarz Polaków. Nie tacy już próbowali , minie parę lat i rozwścieczeni Polacy wybiorą taki rząd i taką władzę która wymierzy takiego kopa klerowi, że wszyscy się zdziwią. Wbrew temu co się uważa na wsi i małych miasteczkach jest dość powszechna niechęć do kleru i jego rozpasania, ludzie boją się dawać temu wyraz ze względu na bezczelność i bezkarność proboszczy ale wybory to co innego. I tego mam nadzieję dożyję !!! czego życzę i sobie i Polsce.

rozdział

Dla niektórych idea rozdziału kościoła od państwa nie istnieje. Kościół nie zrezygnuje zaś ze swoich wpływów dobrowolnie za wiele ma z tego profitów. Już odzyskał majątek, teraz idzie bitwa o rząd dusz. Całe szczęscie , że się boją głosu z ambony. Bezideowy globalizm i jego wasale nic nie mają do zaproponowania człowiekowi który utrzymuje się z pracy rąk. Wasale globalizmu są bardziej liberalni od globalistów . Co z tego wyniknie to jeden Bóg to wie. Ludzie wierzący wykazuja dużą cierpliwość widząc efekty tej totalnej wyprzedaży polskich interesów. Gdyby nie ten Kościół polski, to juz dawno byśmy mieli polski Majdan Kościół zabraniając katolikom korzystania z in vitro, poszedł na całość. Obaczymy ilu wybierze szczęście z dzieckiem nawet przeciw instytucji polityczno-religijnej jaką jest KK. Nie sądzę, aby Stary, Dobry Bóg Ojciec i jego Syn, kochając ludzi mieli coś przeciw chwaleniu cudu narodzin człowieka nawet ze wsparciem in vitro. Ostatecznie, nic w katolickim świecie nie dzieje się wbrew Bożej Woli? Ten cały jazgot duchownych i ich podległych jest śmieszny. Ale, czy wszystko na świecie musi być poważne? Czy w dynamicznie rozwijającej się europejskiej cywilizacji nie jest potrzebny narodowy skansen nad Wisłą? Inni inwestują duże pieniądze aby odtwarzać zacofanie i cywilizacyjną przaśność. My w ramach wkładu w cywilizację jednoczonej się Europy oferujemy je za darmo! A jakie szanse na rozwój światowej turystyki skansenowej do Polski!Dlatego też mam pretensje do mediów nie koniecznie tych pisanych ale głównie tych ” oglądanych” gdzie poziom dyskusji jest poniżej dna. Ani dziennikarz nie zna się na kwestii którą porusza ani interlokutor i tak sobie rozmawiają o niczym a lud tego słucha i teraz kto wystąpi z mocniejszym przekazem bardziej szokującym ten wygrywa. Prawda nie ma znaczenia. Nie spotykałam się jeszcze aby dziennikarz był merytorycznie przygotowany do dyskusji ale nie na poziomie ogólników a na poziomie szczegółów to dopiero obnażyło by miałkość escape rooms Warszawa polityki i pozom polityków. Dziennikarze zaś mediów pisanych mają trudniej z dotarciem do szerszej grupy odbiorców, ale też powinni zachować rzetelność.  chodzę do kościoła już sporadycznie, na wakacjach u rodziców. nie rozumiem dlaczego Ci , którzy nie chcą korzystać z metody in vitro , zabraniają jej ludziom o innym światopoglądzie, czy też poglądzie na tę procedurę? Przecież nikt nie będzie biegał za bezpłodnymi parami po ulicach i nie będzie łapanek na iv vitro! Jesli ktoś chce tą procedure, ale tylko dwa zarodki i od razu transfer obu bez zamrażnia prosze bardzo… o co właściwie jtoczy się ten spór?. Niestety pewnie jak zwykle nikomu nie chciało sie przeczyta i co rónie ważne ZROZUMIEC zapisów nowej ustawy. Zastanówmy się kogo wybieramy do sejmu i senatu. czy tylko krzykaczy? czy znowu emocje?. człowiek dojrzały ma opierać swoje życie na nauce, prawdzie , rozwadze, a nie na emocjach, które łatwo jest wzbudzić i, które szybko opadają, niestety często jest już za późno na zmianę decyzji.Artykuł  jest bardzo ciekawy, ale niestety nie przebije się do szerszej publiczności i nie wywoła dyskusji bo tezy w nim zawarte są na tyle prawdziwe że trudno zbić argumenty. Trzeba też popatrzeć na poziom naszych parlamentarzystów i ich wiedzę o państwie i prawie, znajomość funkcjonowania demokracji w ogóle. Mam tak jak Pan nadzieję, że kiedyś przyjdzie premier prezydent

konie

Dlaczego w panstwowej stadninie klacze arabskie żywi się karmą dla kurcząt rzeźnych i dlaczego zmiany zarządów stadnin (nawet polityczne) nie mają żadnego znaczenia dla dla losu koni i stadnin mozna wyczytać w raporcie NIK z 2014 roku.
Jak piszą kontrolerzy NIK celem „nadzorowanych przez Agencję Nieruchomości Rolnych spółek hodowli koni (18 stadnin) jest utrzymanie stad ogierów (SO), które udostępniają hodowcom oraz na prowadzenie hodowli w celu ochrony i doskonalenia najcenniejszego materiału genetycznego ras – czystych i półkrwi – atrakcje Warszawa  dla potrzeb hodowli krajowej, a także na zachowanie ras rodzimych.”
Potem NIK dodaje wskazujac dlaczego akurat tym zajmuje się państwo: „Hodowle prywatne nie mogą zagwarantować realizacji tych zadań, gdyż za bardzo są uzależnione od koniunktury na rynku.”
Niestety właściciel czyli państwo tej dość oczywistej konkluzji zdaje się nie przyjmować do wiadomości oczekując od zarządów stadnin wykazywania zysków a przynajmnie nie wykazywania strat.
Sytuacja zmusza wiec zarządy stadnin do „pogoni za zyskami” – jak to określają kontrolerzy. Jak wiadomo z trwającej ponad ćwierć wieku praktyki komercjalizacji zadań państwa przejawia się to głównie w cięciu kosztów i prowadzeniu „kreatywnej księgowości”.  Opisujesz trafnie realia spółki państwowej (stadnina), ktora stała się łupem partyjnym.

Natomiast ja, na podstawie raportu NIK, napisałem dlaczego stadniny są tak pożądanymi łupami partyjnymi. W tym przypadku chodzi o realia („mętna woda”) wynikające z ich komercjalizacji.
Stadninę w Janowie Podlaskim utworzyło państwo polskie 200 lat temu. Potem przejęło ją państwo rosyjskie (imperium carskie). Po odzyskaniu niepodległości znów stadniną zawiadywało państwo polskie. W czasie wojny włascicielem była III Rzesza, która przed wyzwoleniem konie ewakuowała do Niemiec. PRL odzyskał konie i znów prowadził działalność włascicielską.
Ale te państwa nie zajmowały się hodowlą arabów z powodu jakiś dyrdymał bogo-ojczyźnianych jak się wmawia ludziom ale z tego powodu iż jakości materiału genetycznego nie da zachować w komercyjnych warunkach.
Tę świadomość utraciła dopiero III RP wymuszajac na swych stadninach komercjalizację co jest sprzeczne z celem ich działania.
Jakie są realia tej mętnej wody czy raczej bagna na styku biznesu i państwa (wymuszonego systemowo!) też opisują nikowcy.
Na przykład „w Stadninie Koni Walewice sprzedano konie nielegalnemu pośrednikowi. W spółce tej ceny koni ustalano głównie w oparciu o względy ekonomiczne, a nie hodowlane. Skutkiem takiego podejścia była sprzedaż nielegalnemu pośrednikowi zdrowych koni, z których większość trafiła na rzeź. (Pośrednik za 36 koni zapłacił 82 tys. zł. 27 zwierząt przeznaczył na rzeź, a za ich mięso dostał 129 tys. zł.).”

na przekór

W każdym razie lepiej niż poprzednicy. A stajnia jest straszliwe zagnojona. Korupcja na wszystkich szczeblach, establishment doi państwo, przetargi ustawione, konkursy nagrane, płace najniższe w Europie, w innowacjach jesteśmy za Albanią, kościół się panoszy, pogańska moralność wyniszcza naród, kultura w upadku, czytelnictwo w zaniku, Polska kondominium, poprzedni prezydent tylko raz się spotkał z Obamą przez 5 lat, Merkel robi na Polakom na przekór, drożyzna, deflacja, pracodawcy degradują pracobiorców, państwo niszczy przedsiębiorców, powiedzieć – Polska w runie – to nic nie powiedzieć. „Przedstawiciele rządu Angeli Merkel odbywają spotkania z dziennikarzami, na których instruują ich jak pisać na temat Polski – pisze wtorkowy „Super Express”. Gazeta powołuje się na notatkę w tej sprawie, która trafiła do polskich władz i wypowiedź posła PiS Tadeusza Dziuby.

Jak podaje „Super Express”, do polskiego rządu trafiła tajna notatka, która informuje, że w jednym z departamentów niemieckiego MSZ odbyło się spotkanie z prasą, nazwane „odprawą”. Przedmiotem spotkania miały być instrukcje o sposobie informowania o polityce PiS.
Cytowana przez gazetę notatka głosi, że dziennikarze mają „testować polską reakcję na krytykę”, opisywać „antydemokratyczne działania rządu” i kwalifikować Polskę jako „dziki Wschód”.
Jak pisze „Super Express”, w notatce pojawia się również informacja, że krytyka niemieckiej prasy ma zastąpić krytykę wyrażaną przez niemiecki rząd.
„Mam informacje, że niemieccy dziennikarze bywają instruowani przez przedstawicieli rządu w Niemczech. To forma realizacji polityki niemieckiej względem Polski” – powiedział gazecie poseł PiS Tadeusz Dziuba.Coś mi się widzi, że scenariusz będzie prosty- padnięcie klaczy zostanie uznane za sabotaż (już krąży wersja, że w paszy zostały znalezione ślady antybiotyków szkodzących koniom). Prokuratura zatrzyma kilka osób, które się zwierzętami opiekowały, umieści je w areszcie wydobywczym, gdzie albo zostaną zastraszone i przyznają się do wszystkiego, albo za kilka lat, gdy już wszyscy o sprawie zapomną, się je po cichu wypuści i wypłaci odszkodowania.
Jak dodaje „SE”, zapytany o sprawę rzecznik niemieckiego rządu, nie zajął jeszcze żadnego stanowiska. ”
Odnosze wrazenie, ze „czolowi publicysci” z tygodnika dla „proletariuszy wszystkich
krajow” rowniez otrzymuja swoje instrukcje z Berlina.

sarkazm

Czy ten sarkazm jest na miejscu? Nie, nie jestem Herkulesem w spodnicy ani zadnym monstrum feministycznym. Gotuje, sprzatam, czytam ksiazki, chodze na silownie, ucze studentow, prowadze prace naukowa, wyjezdzam na konferencje, bywam u kosmetyczki fryzjera, lubie zakupy i kosmetyki, pisze ksiazke habilitacyjna, dbam o swojego mezczyzne, mam swoje zdanie – to wszystko jest czescia mnie. Nie musze wybierac – byc kobieta czy byc wykształconą, samodzielna, wyzwoloną w sensie intelektualnym kobieta, ktora swiadomie czerpie zarowno ze swojej kobiecosci jak i z wrodzonej predyspozycji do nauk scislych. zachowywanie się jak dziewczynka jest złe a zachowywanie się jak chłopak – dobre. co za bzdury. nie ma czegoś takiego jak równość płci, bo płcie nie są równe. kobieta jest drastycznie odmienna od mężczyzny. i tyle w temacie.najważniejsze, to zrozumieć, że obie płcie się uzupełniają. równowaga pomiędzy nimi oznacza rozwój, dobrobyt i zdrowie ubrania ciążowe Lublin. gdy szala przeważa na którąś strone, mamy klops. przykro mi to pisać, ale jeszcze w historii naszej cywilizacji nie zdarzyło się, aby wystąpiła owa równowaga. co więcej siła zawsze była po stronie mężczyzn. tak też jest obecnie. to męski świat i dlatego ginie. pierwiastek żeński nigdy nie miał szansy się rozwinąć i poznać swoich możliwości. kobiety błądzą starając się dorównać mężczyznom. cieszą się, gdy uda im się wspiąc na szczeble drabiny kariery a i tak na górze czeka je szklany sufit. pomyślcie przez chwilę kim jesteście. zastanówcie się jak wyglądałby kobiecy świat Ale jak np. instalujecie żyrandole w mieszkaniu, to w jednym Ty wiercisz dziury w suficie, a w drugim Twój mąż? Raz Ty naprawiasz kran, a raz On – na zmianę? A przenosząc zakupy z samochodu dzielicie się równo po 10kg w rękę kążde z Was ;-) To normalne, żeby oboje rodziców tak samo zajmowali się dziećmi, ale w „zwykłych” domowych obowiązkach takie „równanie” to dyskryminacja facetów, którzy poza „równym” obdzieleniem tzw. kobiecymi pracami odwalają cięższe prace… bo to przecież „męska robota”!żyrandol to taka ciężka „męska robota” ? nie rozśmieszaj mnie. Wolę w godzinę nawiercić dziury zawiesić żyrandol i posprzątać po sobie niż pół dnia stać przy garach. Wymiana uszczelki w kranie np przy wylewce to jest góra 10 minut pracy wliczając w to zamknięcie zaworu wody. Rzeczywiście ciężar nie z tej ziemi. Dobrze, że niektórzy „panowie” są w stanie podołać.

Wychowałem syna i córkę (są już pełnoletni). Nigdy nie wyróżniałem w jakiś szczególny sposób jednego, czy drugiego dziecka. Chłopiec i dziewczynka z racji swojej płci są po prostu inni. Chłopiec jest z natury bardziej samodzielny, a dziewczyna wymaga więcej zainteresowania. Być może mężczyźni są bardziej uprzywilejowani z racji swojej przewagi fizycznej i cech przywódczych, ale sprytna kobieta z powodzeniem potrafi zniwelować tę teoretyczną przewagę i ustawić się wobec faceta w pozycji uprzywilejowanej. Są prawa natury, których człowiek na siłę nie powinien zmieniać, bo sam wpędza się w kłopoty.

To co pisza, to nie sa bzdury, ty piszesz bzdury, przykro mi. Mam 33 lata, 2 dzieci i powazne stanowisko w pracy, moj maz robi dokladnie, to co ja w domu, nawet wiecej opiekuje sie dziecmi. Na obiad jestesmy czesto zapraszani do rodzicow, jezeli nie, to raz on gotuje, raz ja. Nigdy nie pozwolilabym na to, zeby ktokolwiek mnie ekspolatowal, nigdy nie zgodzilam sie miec wiecej obowiazkow w domu, dzieci byly zaplanowane rowniez i przez meza. Dzieci sa UCZONE PORZADKU OD NAJMLODSZEGO, to jest doskonala metoda nie tylko dla nas, ale i dla nich, dla ich przyszlosci. Wiem, ze to trudne, ale warto.

kobiecy świat

Uważasz, że kobieta jest gorsza/głupia/niewykształcona i nie może programować? Takie długie teksty jak to określiłeś to są dla mnie na 10 minut pisania (może twoim zdaniem to za dużo czasu wolnego dla kobiety. poza tym nie wiem czy masz może żonę albo córkę albo chociaż sympatie ale wiem, że jeżeli będziesz ja kiedyś miał to będzie z tobą bardzo nieszczęśliwa jeżeli będziesz ją tak traktował. Żyjesz w średniowieczu, stereotypami bielizny? Mogę programować ile chce i nikt mi tego nie zabroni! Mogę się uczyć, wykształcić i w rezultacie osiągnąć coś bardzo wielkiego. Mogę zostać kim chce i nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć. Chcę być kobietą bieliźnie, chce być delikatna jak kobieta, oczytana jak kobieta, spokojna i radosna jak każda inna, opiekować się dzieciakami a nawet sprzątać w tym cholernym domu ale nie masz prawa uważać się za lepszego ode mnie tylko dlatego, że jesteś mężczyzną! Nikt nie ma takiego prawa  Ani ja nie wywyższam się na tobą tak samo ty nigdy nie traktuj tak kobiety. To poniżające i okrutne. Mojemu młodszemu bratu pozwalano na wiele . Mnie obowiązywała dyscyplina. Kiedy się buntowałam to matka mówiła , że chłopcom wolno więcej niż dziewczynom. Musiałam po nim sprzątać , prać jego rzeczy , ustępować we wszystkim w bieliźnie . Kiedy dorośliśmy on wypiął się na rodzinę , a ja musiałam opiekować się starymi rodzicami , bo jestem córką i podobno łaski nie robię. Po prostu rodzice chcieli wychować Ciebie na porządną kobietę,a nie k*rwiszona. zresztą myślisz,że niektórzy mężczyźni nie opiekują sie rodzicami? tylko czasami w ich wypadku mówi sie o nie odciętej pępowinie(zwłaszcza jak ktoś nie zna sytuacji)… ,a jak postawowi sie nie opiekować to jest ten zły. Ja ze swoja córką pije razem piwo w knajpie, naprawiamy razem samochody, chodzimy po sztolniach i jaskiniach też razem chodzimy na zakupy. Tak wybrała i tak jest . Nikt jej nie kształtował ,sama wybrała. Jednak wie jak smacznie ugotować jak się ubrać i tego nauczyła żona. Rodzicem trzeba chcieć być . Domyślam się, że szafę gdańską wnosisz po schodach stroje kąpielowe na plecach na dziesiąte piętro, na każdym półpiętrze robiąc trzy przysiady i pompkę, a koło w naczepie TIR-a wymieniasz podnosząc ją na kolanie, trzymając w jednej ręce klucz do kół, a drugą przypalasz sobie papierosa. Oczywiście ani szpilki, ani sukienki, ani nawet doktorat nie są przeszkodą.

kandydatka

W mediach taka operacja oczerniania i wykpiwania kandydatki na prezydenta już się rozpoczęła . Media głównego nurtu ściekowego wyprzedzają zapotrzebowanie towarzystwa wzajemnej adoracji politycznej i same przystąpiły do sekowania młodzieży , aby broń panie Boże,nie zdarzyło się nic nowego na zabetonowanej scenie politycznej w bieliźnie. Przy takiej gwardii, “triumwiracie historyków”, jaka obecnie pilnuje stołków politycznych , wiemy na czym stoimy i kto nas wyzwalał. Już miałem okazję o tym napisać; pomysł Millera wysuwający Ogórek na kandydatkę na prezydenta, to pomysł szatański. To o niej będzie się najczęściej pisać o bieliźnie, a przy okazji odmieniać na różne sposoby SLD. Miller ( podobnie jak Kaczyński ) biorąc udział w wyborach skompromitowali by się całkowicie, a tak stojąc z boku sprawił, że o jego partii będzie głośno . Nie ważne jak się pisze, byle często i po nazwisku. Na marginesie. Charakterystyczna jest reakcja różnych dziennikarek i przede wszystkim posłanek na kandydatkę – z trudem skrywana zazdrość.
Pojawienie się młodych ludzi jest groźnym zjawiskiem i wasalne media przystępują do ochronnych szczepień bezwolnych i tumanionych czytelników i słuchaczy. Wszyscy się bali, bo taką politykę mieli Kamiński z Ziobrą. Nawet Kaczyński zaniemówił z wrażenia. Takie mieliśmy służby. Niczym NSDAP. Każdy czuł się wrobiony, choć na sumieniu nic nie miał. Ale mieć mógł, co niejednokrotnie wierchuszka PiSu udowadniała. Ludzie popełniali samobójstwa, zaszczuci. Polska transplantologia padła na pysk, kolejne dziesiątki ofiar. A wy tu o jakiejś “akcji” na Ogórek?. Śmiechu warte. Tamte służby i ich przełożeni do dzisiaj chodzą po wolności, pyszczą po katolickich (a więc adekwatnych) mediach, cieszą się ze swoich “dokonań”. Bo nie ma to jak przyp…lić drugiemu . Tak wam, PiSie, dopomóż Bóg, Lech i pomniejsi święci…

Sprytny szwndelek pałacowych polega na tym, że taki zarzut trzeba udowodnić, a więc wsypać informatorów, na co nikt nie pójdzie, bo już postraszył Pan ich odpowiedzialnością karną i, tym samym zamknął usta.
Nigdy nie przypuszczałem, że będzie brudził Pan sobie ręce takimi aferkami, ale “szlachectwo zobowiązuje”.
Nie lepiej zostawić sprawy samej sobie, co spowoduje blokadę zamierzeń potencjalnych sprawców?

region

Zmiana wyników procentowych, wybory samorządowe 2014 vs. 2010
Województwo PiS PO PSL SLD głosy nieważne
lubelskie 12.25% -16.65% 40.39% -44.92% 48.04%
lubuskie -0.53% -25.16% 57.93% -43.10% 62.89%
opolskie -14.37% -20.69% 80.99% -43.11% 64.86%
pomorskie 22.55% -6.99% 85.43% -35.70% 71.14%
świętokrzyskie 21.90% -11.32% 40.55% -37.77% 44.64%
warm.-mazurskie 13.49% -22.76% 53.26% -46.94% 52.65%
wielkopolskie 10.05% -19.60% 43.35% -47.71% 49.12%
zach.-pomorskie 3.16% -21.67% 58.23% -36.11% 50.62%
PS. Odnosząc się do niektórych komentarzy: oczywiście korelacja nie musi oznaczać związku przyczynowo-skutkowego. Teoretycznie może być zupełnie przypadkowa. Jednak przypadku wyborów nie wierzę w przypadki;) Poza tym jeśli ktoś twierdzi, że korelacja jest przypadkowa, powinien przedstawić racjonalne wyjaśnienie jej zaistnienia inne niż ręczne “poprawianie” wyników.
PS2. Na chwilę obecną (25.11, godz. 19) doszperałem się dwóch dalszych wskaźników głosów nieważnych (woj. podlaskie – 14,57% i mazowieckie 18,78%). Po uwzględnieniu ich w obliczeniach Pearson nieważne/PSL rośnie do 0,93 a Pearson nieważne/PiS do -0,41. Czy kogoś jeszcze dziwi, że na stronie PKW dalej nie ma danych o nieważnych głosach w poszczególnych regionach?

Reasumujac, malo jest tak zaslepionych propaganda lub nienawiscia, ktorzy nieprzyznaliby, ze wybory zostaly spartaczone I z roznych powodow wypaczone.
Wypaczone to znaczy odbiegajace od rzeczywistosci czyli sfalszowane
Za organizacje wyborow odpowiada panstwo a bezposrednio rzadzacy.
Logiczne jest wiec stwierdzenie, ze rzadzacy sfalszowali wybory
Czy zrobili to w pelni swiadomie czy na skutek bylejakosc i amatorszczyzny to tak naprawde sprawa drugorzedna.
Byc moze “jedynie” popelniono przestepstwo wynikajace z zaniedbania.
Ale skutki sa fatalne.
Jezeli nawet media dalej beda zamulac rzeczywistosc znajdujac roznorodne wytlumaczenia rozgrzeszajace rzadzacych to i tak bedzie im ciezko wyjasnic skad sie bierze ten wzrost rozdraznienia i zniechecenia spolecznego w kraju ponoc dobrze rzadzonym przez 7 lat przez PO/PSL.

do sejmików

Uważam  że przyczyny tego stanu tkwią w nadmiernie rozbudowanej i kosztownej strukturze samorządu. Sejmiki wojewódzkie nawet z nazwy przypominają sejmiki szlacheckie. Radni tych sejmików raczej nie reprezentuj interesów wyborców. Przykładem tego może być Kukiz urodzony i zamieszkały na terenie województwa opolskiego i w wyniku zabiegu meldunkowego został członkiem sejmiku dolnośląskiego. Pora już chyba, aby zastanowić się nad strukturą organów samorządowych. Rozwiązaniem byłoby ograniczenie wyborów tylko do rad gminnych i powiatowych a sejmik wojewódzki tworzyć z oddelegowanych przez rady powiatowe radnych proporcjonalnie do liczby mieszkańców. W przypadku Warszawy zasada taka powinna dotyczyć wyłaniana rady miasta. Wybór zaś marszałka województwa powinien odbywać się w wyborach bezpośrednich. Takie rozwiązanie zapewniłoby lepszą reprezentatywność, uprościło procedury wyborcze i zmniejszyło nadmierną liczbę radnych a więc i koszty. Do rozważenie też jest moim zdaniem dualizm władzy na szczeblu wojewódzkim – urząd wojewody i rozbudowany urząd marszałkowski. Wydaje mi się, że jest to droga do odpolitycznienia samorządów i lepszego powiązania ich z wyborcami.

W ostatnich wyborach samorządowych rzuca się w oczy kilka spraw:
– zaskakująco duży odsetek głosów nieważnych (blisko 18% vs. 12% w 2006 i w 2010 roku)
– zaskakująco duży wzrost notowań PSL
– niewytłumaczalna różnica pomiędzy wynikami exit polls a wynikami głosowania w przypadku PiS (minus 4,7%) i PSL (plus 6,7%).
Pojawiają się próby “racjonalnego” wytłumaczenia powstałych anomalii: a to efekt “pierwszej strony” książeczki do głosowania miał działać dla PSL, a to znowu powodem dużej liczby nieważnych głosów miały być mylące instrukcje dotyczące głosowania na “kartę”. Inni złośliwie sugerują, że wyborcy PiS są bardziej nierozgarnięci od wyborców innych partii i masowo marnowali swoje głosy. Inne wytłumaczenie, podsunięte przez J.Kalinowskiego, mówi o wyjątkowej mobilizacji elektoratu PSL. Argumenty te nie wytrzymują krytyki. Książeczki zdarzały się we wcześniejszych wyborach i z tego powodu nie zauważono masowego wzrostu poparcia dla jakiejś partii ani większej liczby głosów nieważnych. Trudno też uwierzyć, by wyborcy PSL byli inteligentniejsi nie tylko od wyborców PiS ale i innych partii… Zaś ewentualna mobilizacja elektoratu PSL powinna znaleźć odbicie w wynikach exit polls. Tak ogromne anomalie rodzą więc podejrzenia o fałszerstwo wyborcze, jednak nikt nikogo nie złapał za rękę.
By statystycznie sprawdzić, czy i która partia “zyskała”, a która “straciła” na sensacyjnym wzroście głosów nieważnych, obliczyłem wskaźnik korelacji Pearsona pomiędzy zmianą poparcia dla poszczególnych partii a zmianą odsetka głosów nieważnych (wybory samorządowe 2014 vs. wybory samorządowe 2010) w ujęciu regionalnym (w rozbiciu na województwa). Ujęcie to pozwala ustandaryzować naturalne różnice regionalne w poparciu dla partii politycznych.
Współczynnik Pearsona może kształtować się od -1, co oznacza pełną korelację negatywną do +1 co oznacza pełną korelację pozytywną. Zero oznacza brak korelacji.